Społeczność
blog.ekologia.pl   Publicyści   Kacper Kowalczyk   KacperEKO: Martwe drewno, żywy las
1

KacperEKO: Martwe drewno, żywy las

I jakby tutaj zacząć, skoro właściwie zaczynam od końca? Ktoś mądry kiedyś powiedział, że koniec jednego jest początkiem drugiego. W pełni się z tym zgadzam, a zwłaszcza bardzo dobrze takie następstwo uwidacznia się nam w naturze.
Wybrałem się do lasu, z resztą jak zwykle, gdy zaglądam w swoje rodzinne strony. Także jak zwykle powłóczyłem się trochę tu, trochę tam. Zajrzałem w „swoje” zakamarki, które odwiedzam od wielu lat. I tak zwróciłem uwagę na te miejsca. Zadałem sobie pytanie, dlaczego akurat te miejscówki zostały przeze mnie wybrane? Odpowiedź praktycznie sama się nasuwa, kiedy spojrzy się na inne części tego lasu. Tam gdzie drzewa rosną w rządku niczym dzieci na apelu w szkole, obserwować nie ma co. Zwierząt jak na lekarstwo i w zasadzie poza jakimiś mszakami oraz podstawowymi porostami nic tam nie widać. Natomiast w lesie, w którym pełno powalonych drzew; drzew, które rozkładane są przez miliony, a nawet miliardy różnego rodzaju organizmów, pojawia się mnóstwo różnych zwierząt. Przede wszystkim trzeba rozpocząć od całej masy tzw.  próchnojadów. Wśród nich zobaczymy między innymi jelonka rogacza. Największego polskiego chrząszcza, który niestety powoli ustępuje z naszego kraju. To wszystko na skutek po pierwsze odlesiania wielu obszarów Polski na przestrzeni ostatnich 150 lat, a także wprowadzania sosny zwyczajnej i tworzenie monokultur tego gatunku w miejscu, gdzie niegdyś występowały lasy mieszane. Doprowadziliśmy do takiej sytuacji, że największy polski chrząszcz znalazł się w Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt, mimo objęcia go ochroną ścisłą od 1952 roku. Jak pokazują badania w Polsce bardzo ważne dla jelonka jest występowanie martwych dębów, ponieważ to z tym gatunkiem drzewa owad ten związał swoją przyszłość. W zmurszałych pniach składają jaja, z których wykluwają się pędraki żyjące w takim dębie, aż do osiągnięcia postaci dorosłej. Martwe drewno to przede wszystkim siedlisko różnych gatunków grzybów, które nie mogą funkcjonować bez współżycia z drewnem. Mikoryza, tak nazywa się zjawisko współżycia tych organizmów z roślinami. To między innymi dzięki rozkładającym się szczątkom olbrzymów zwiększa się prawdopodobieństwo wystąpienia grzybni pożądanych gatunków, bowiem im bardziej bogata w resztki organiczne gleba, tym więcej w niej substancji odżywczych, potrzebnych do rozwoju. Chociażby więcej borowików szlachetnych można zebrać w lasach rządzących się swoimi prawami, aniżeli w monokulturach. Amatorami grzybów są myszy różnych gatunków. Wniosek nasuwa się chyba oczywisty. Im więcej martwego drewna w lesie, tym więcej jedzenia dla zwierząt, a w związku z tym, zwierzęta nie muszą wkraczać na ludzkie osady. Jak zdrowe mamy ekosystemy, nie możemy wówczas mówić o szkodnikach, bo każdy organizm pełni określoną funkcję, i co więcej ma określoną rolę w takim środowisku. Jak pojawią się myszy, to wraz z nimi przylecą bądź przyjdą polujące na nie drapieżniki. Krogulec, jastrząb, różne gatunki sów, łasica to tylko, niektóre ze zwierząt, jakie z czystym sumieniem można wymienić. Oczywiście to co powyżej przedstawiłem jest dużym uproszczeniem tych zawiłych relacji, jakie dzięki obecności martwego drewna, wytwarzają się miedzy organizmami. Jak to powiedział niegdyś Jan Walencik, w kultowej serii „Tętno Pierwotnej Puszczy”: „…mnóstwo stojących obumarłych drzew to rzecz normalna.” Zatem zastanówmy się widząc w lesie leżący pień, jak wiele życia daje, mimo swojej śmierci.
Ten wpis czytano 1079 razy.
Przyroda nauczyła się tak funkcjonować, że nic nie jest marnowane, martwa materia stanowi pożywienie dla destruentów, oni rozkładają ją na minerały potrzebne dla roślin, czyli próchnicę, dzięki tym minerałom rośliny mogą rosnąć, rozwija się wiele gatunków obok siebie, co jest pokarmem dla wielu zwierząt, wielu ptaków, owadów, ssaków. Teraz sarny podchodzą pod domy szukając jedzenia. Stare lasy mają większą różnorodność gatunkową niż nowo posadzone, wielogatunkowe lasy mają nie tylko więcej gatunków drzew, ale i roślin podszytu, runa, więcej stawonogów i kręgowców:) Pozdrawiam serdecznie:)
Asiunia - Poniedziałek, 05 Styczeń 2015 15:28
Odsłon: 33033
Kacper Kowalczyk
Miłośnik dzikiej natury. Dziennikarz Akademickiego Radia Luz, student Weterynarii na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu
<< Luty 2018 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28      
zobacz wszystkie wpisy »